Źródło grafiki: ms.gov.pl
Źródło grafiki: ms.gov.pl

Kolejne pismo OSAS do Ministra Sprawiedliwości dotyczące podwyżek

W dniu 15 października 2017 r. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów zwróciło się ponownie do Ministra Sprawiedliwości z pismem o treści :

 

Warszawa, dnia 15 października 2017 r.

Pan Zbigniew Ziobro

Minister Sprawiedliwości

 

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów w nawiązaniu do apelu zawartego w piśmie z dnia 30 września 2017 roku zwraca się z uprzejmą prośbą o udzielenie informacji czy podjęte zostały prace legislacyjne mające na celu wprowadzenie nowych przepisów ustalających zasadnicze wynagrodzenie asystentów sędziów oraz wprowadzenie odpowiedniej korekty do projektu budżetu na 2018 rok, zapewniających godziwą podwyżkę tegoż wynagrodzenia, sprawiającą, iż wysokość tego wynagrodzenia będzie adekwatna do wagi i charakteru obowiązków wykonywanych na tym stanowisku pracy. Dotychczas kwestia ta uregulowana jest w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 czerwca 2016 r. w sprawie wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów, które ustala to wynagrodzenie w wysokości od 3.000 złotych do 4.200 złotych.

Mając na uwadze, iż, po pierwsze, asystenci są wysoce wykwalifikowanymi pracownikami, legitymującymi się wyższym wykształceniem prawniczym, a częstokrotnie również zdanym egzaminem sędziowskim, prokuratorskim lub korporacyjnym, a po drugie to, że w ramach zakresu swych czynności asystenci sędziów wykonują zadania z kategorii tych o wysokim stopniu złożoności, pracochłonnych i wymagających szczególnego wysiłku intelektualnego, między innymi takie jak sporządzanie projektów orzeczeń oraz ich uzasadnień, wynagrodzenie asystentów sędziów jawi się zdaniem Ogólnopolskiego Stowarzyszenie Asystentów Sędziów jako zdecydowanie zbyt niskie.

Podkreślić należy, iż wynagrodzenie zasadnicze asystentów sędziów nie było w stopniu rzeczywiście odczuwalnym podnoszone na przestrzeni ostatnich kilku lat. Natomiast pozostałe, będące pod bezpośrednim zwierzchnictwem prezesa sądu, a nie dyrektora, nazwijmy to umownie „orzecznicze” grupy zawodowe, do których oprócz asystentów sędziów zaliczają się sędziowie oraz referendarze sądowi, z początkiem każdego roku otrzymują waloryzacyjne kilkusetzłotowe podwyżki wynagrodzenia. Doszło więc do swego rodzaju, nie bójmy się użyć tych słów, dyskryminacji płacowej asystentów sędziów, która doprowadziła do powstania ogromnej, niczym nie uzasadnionej przepaści pomiędzy ich zarobkami a zarobkami sędziów i referendarzy sądowych.

Wieloletnia ignorancja kolejnych ekip rządzących odnośnie wciąż pogarszającej się sytuacji płacowej asystentów sędziów, wynikająca po części również z braku zainteresowania władz sądowych każdego szczebla podwyższeniem wynagrodzeń asystentów sędziów, doprowadziła do całkowitej deprecjacji tego zawodu w przeciągu ostatnich kilku lat. Z analizy przeprowadzonej przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów (link do analizy: http://www.asystentsedziego.org/wp-content/uploads/2016/02/Kwoty-przeznaczone-na-wynagrodzenia-oraz-%C5%9Brednie-zarobki-w-s%C4%85downictwie-powszechnym-w-latach-2010-i-2015.pdf), opracowanej na podstawie danych dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Sprawiedliwości, wynika, iż w 2010 r. asystent sędziego zarabiał średnio 5.926,00 zł mniej od Sędziego i 2.745,00 zł mniej od referendarza sądowego. Na przestrzeni kolejnych 5 lat te dysproporcje znacznie się zwiększyły, gdyż w 2015 r. asystent sędziego zarabiał średnio 8.114,00 zł mniej od Sędziego i 4.043,00 zł mniej od referendarza sądowego. Średnie zarobki asystenta sędziego na przestrzeni wyżej wymienionych lat są również niższe od średnich zarobków kuratorów zawodowych, a nawet także urzędników sądowych, częstokroć nie legitymujących się, w przeciwieństwie do asystentów sędziów, żadnym wyższym wykształceniem, a tym bardziej prawniczym. Powyższa analiza wykazała również, iż w roku 2015, w porównaniu do roku 2010, Sędziowie otrzymywali średnie miesięczne wynagrodzenie wyższe o 2.000,00 zł, referendarze sądowi otrzymywali średnie miesięczne wynagrodzenie wyższe o 1.100,00 zł, zaś asystenci sędziów otrzymywali średnie miesięczne wynagrodzenie niższe o 189,00 zł. Przedmiotowa analiza wskazuje więc, iż asystenci sędziów, za wyjątkiem pracowników obsługi, są najgorzej uposażoną grupą zawodową w sądownictwie powszechnym, mimo że wykonują czynności zbliżone merytorycznie i intelektualnie do czynności sędziów i referendarzy sądowych. Obecna dysproporcja między zarobkami asystentów sędziów a zarobkami sędziów i referendarzy sądowych, powstała wskutek wieloletniego braku realnych podwyżek dla asystentów, jest zbyt duża, i to w stopniu rażącym.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów pragnie również zwrócić uwagę na spadek realnej wartości minimalnego i maksymalnego, przewidzianego ww. rozporządzeniem, wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów w relacji zarówno do minimalnego, jak i do przeciętnego krajowego wynagrodzenia.

Jeżeli chodzi o minimalne wynagrodzenie asystentów sędziów przewidziane ww. rozporządzeniem wskazać należy, iż asystent sędziego, który w 2009 r. zarabiał minimalną stawkę wynagrodzenia zasadniczego (2.675 zł brutto), otrzymywał płacę wynoszącą około 210% ówczesnego krajowego wynagrodzenia minimalnego (1.276 zł) oraz około 86% ówczesnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (3.103 zł). Zatem w 2009 r. minimalne wynagrodzenie asystenta sędziego było wyższe od minimalnego krajowego wynagrodzenia o kwotę 1.399 zł (2.675 zł – 1.276 zł) oraz niższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o kwotę 428 zł (3.103 zł – 2.765 zł).

W 2017 r. zarówno minimalne krajowe wynagrodzenie za pracę, jak i przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej po raz kolejny wzrosły. Minimalne krajowe wynagrodzenie za pracę wynosi obecnie 2.000 zł i jest wyższe niż w 2009 r. o 724 zł (wzrost o około 57%). Natomiast przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale 2017 r. wyniosło 4.220,69 zł (wg Komunikatu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 sierpnia 2017 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale 2017 – Monitor Polski 2017.811) i wzrosło w stosunku do 2009 r. o 1.117,69 zł (wzrost o około 36%). Tymczasem minimalne wynagrodzenie asystenta sędziego przewidziane ww. rozporządzeniem w roku 2017 wynosi 3.000 zł i wzrosło w stosunku do 2009 r. o 325 zł (wzrost o około 12%).

W 2017 r. asystent sędziego, który otrzymuje najniższe wynagrodzenie zasadnicze (3.000 zł), zarabia w przybliżeniu zaledwie 150% wynagrodzenia minimalnego (2.000 zł) oraz 71 % przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w drugim kwartale 2017 r. (4.220,69 zł). Zatem w 2017 r. minimalne wynagrodzenie asystenta sędziego jest wyższe od minimalnego krajowego wynagrodzenia o 1.000 zł (3.000 zł – 2.000 zł) oraz niższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o kwotę 1.220,69 zł (4.220,69 zł – 3.000 zł).

Oznacza to, że w ciągu zaledwie 8 lat dystans pomiędzy minimalnym wynagrodzeniem asystentów sędziów a przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej wzrósł kwotowo niemal trzykrotnie (1.220,69 zł w 2017 r. przy 428 zł w 2009 r.), oczywiście na niekorzyść asystentów.

Utrzymanie minimalnego wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów na istniejącym w roku 2009 poziomie 86% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej spowodowałoby, że minimalne wynagrodzenie zasadnicze asystentów sędziów winno obecnie kształtować się na poziomie 3.629,79 zł brutto. Natomiast utrzymanie minimalnego wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów na istniejącym w roku 2009 poziomie 210% minimalnego krajowego wynagrodzenia za pracę spowodowałoby, że minimalne wynagrodzenie zasadnicze asystentów sędziów winno obecnie kształtować się na poziomie 4.200 zł brutto.

Dokonując zaś uśrednienia powyższych dwóch wartości można wysnuć wniosek, że minimalne wynagrodzenie asystentów sędziów winno się kształtować w 2017 r. na poziomie 3.914,89 zł brutto, podczas gdy w rzeczywistości wynagrodzenie to jest aż o 914,89 zł niższe i wynosi 3.000 zł.

Jeżeli chodzi o maksymalne wynagrodzenie asystentów sędziów przewidziane ww. rozporządzeniem wskazać należy, iż asystent sędziego, który w 2009 r. zarabiał maksymalną stawkę wynagrodzenia zasadniczego (3.824 zł brutto), otrzymywał płacę wynoszącą około 300% krajowego wynagrodzenia minimalnego (1.276 zł) oraz około 123% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (3.103 zł). Zatem w 2009 r. maksymalne wynagrodzenie asystenta sędziego było wyższe od minimalnego krajowego wynagrodzenia o kwotę 2.548 zł (3.824 zł – 1.276 zł) oraz wyższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o kwotę 721 zł (3.824 zł – 3.103 zł).

Jak już wspomniano powyżej w 2017 r. zarówno minimalne krajowe wynagrodzenie za pracę, jak i przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło. Minimalne krajowe wynagrodzenie za pracę wynosi obecnie 2.000 zł i jest wyższe niż w 2009 r. o 724,00 zł (wzrost o około 57%). Natomiast przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale 2017 r. wyniosło 4.220,69 zł (wg Komunikatu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 sierpnia 2017 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale 2017 – Monitor Polski 2017.811) i wzrosło w stosunku do 2009 r. o 1.117,69 zł (wzrost o około 36%). Tymczasem maksymalne wynagrodzenie asystenta sędziego w roku 2017 wynosi 4.200 zł i wzrosło w stosunku do 2009 r. o 376 zł (wzrost o 10%).

W 2017 r. asystent sędziego, który otrzymuje maksymalne wynagrodzenie zasadnicze przewidziane ww. rozporządzeniem (4.200 zł), zarabia w przybliżeniu jedynie 210 % krajowego wynagrodzenia minimalnego (2.000 zł) oraz niecałe 101% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w drugim kwartale 2017 r. (4.220,69 zł). Zatem w 2017 r. maksymalne przewidziane ww. rozporządzeniem wynagrodzenie asystenta sędziego jest wyższe od minimalnego krajowego wynagrodzenia o 2.200 zł (4.200 zł – 2.000 zł) oraz niższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o kwotę 20,69 zł (4.220,69 zł – 4.200 zł).

Oznacza to, że w ciągu zaledwie 8 lat przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej zrównało się z maksymalnym wynagrodzeniem jakie może otrzymać asystent sędziego zgodnie z ww. rozporządzeniem (spadek ze 123% do niecałych 101%). Natomiast w przypadku relacji pomiędzy minimalnym krajowym wynagrodzeniem za pracę dystans ten zmniejszył się zdecydowanie z 300% do 210%.

Utrzymanie maksymalnego wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów na istniejącym w roku 2009 poziomie 123% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej spowodowałoby, że maksymalne wynagrodzenie zasadnicze asystentów sędziów winno obecnie kształtować się na poziomie 5.191,44 zł brutto. Natomiast utrzymanie maksymalnego wynagrodzenia zasadniczego asystentów sędziów na istniejącym w roku 2009 poziomie 300% minimalnego krajowego wynagrodzenia spowodowałoby, że maksymalne wynagrodzenie zasadnicze asystentów sędziów winno obecnie kształtować się na poziomie 6.000 zł brutto.

Dokonując zaś uśrednienia powyższych dwóch wartości można wysnuć wniosek, że maksymalne wynagrodzenie asystentów sędziów przewidziane ww. rozporządzeniem winno się kształtować w 2017 r. na poziomie 5.595,72 zł brutto, podczas gdy w rzeczywistości wynagrodzenie to jest aż o 1.395,72 zł niższe i wynosi 4.200 zł.

W ocenie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Sędziów dalsze utrzymanie wynagrodzeń asystentów sędziów na dotychczasowym tak niskim poziomie doprowadzi do sytuacji, iż w przeciągu kilku następnych lat realne wynagrodzenie asystentów sędziów będzie bardziej zbliżone do minimalnego krajowego wynagrodzenia, niż do przeciętnego, co nawet z obiektywnego punktu widzenia będzie sytuacją kuriozalną.

Jest to kolejny przykład na to, że asystenci sędziów są grupą zawodową z jednej strony wysoce wykwalifikowaną, wykonującą poważne i trudne merytorycznie obowiązki, zaś z drugiej strony bardzo słabo opłacaną i w świetle tego trudno oprzeć się wnioskowi, iż asystenci sędziów stali się w strukturach wymiaru sprawiedliwości – kolokwialnie ujmując – „tanią siłą roboczą”. Zajęcie takiego stanowiska znajduje uzasadnienie w porównaniu płac asystentów do płac pracowników hipermarketów oraz sklepów wielkopowierzchniowych, nie deprecjonując oczywiście wartości ich pracy. Z załączonych do niniejszego wniosku linków do artykułów z portali internetowych wynika, iż po dwóch latach stażu szeregowy pracownik sieci „LIDL” uzyskuje wynagrodzenie w wysokości 3.000 – 3.800 zł brutto, operator wózka widłowego w tej sieci po dwóch latach pracy osiąga zarobki w kwocie minimum 4.200 zł brutto, natomiast nowi pracownicy zatrudniani w sklepach IKEA w Warszawie mają dostawać na początku pracy 4.400 zł brutto miesięcznie. Są to jedne z licznych dowodów na znaczną poprawę sytuacji na krajowym rynku pracy (mała stopa bezrobocia, wzrost wynagrodzeń), który w chwili obecnej stał się „rynkiem pracownika”, a nie – jak to było przez wiele ostatnich lat – „rynkiem pracodawcy”. W świetle powyższego obecne wynagrodzenie zasadnicze asystentów sędziów, ukształtowane ww. rozporządzeniem w granicach od 3.000 złotych do 4.200 złotych jawi się jako dalece nieatrakcyjne i – jeżeliby brać tylko pod uwagę ten aspekt zatrudnienia – skłania ku poszukiwaniu przez asystentów sędziów nowej pracy, nawet nie odpowiadającej zdobytemu wykształceniu, byleby tylko – co, nie ukrywajmy, jest najważniejsze – lepiej płatnej i rokującej – w przeciwieństwie do zatrudnienia na stanowisku asystenta sędziego – dalsze podwyżki wynagrodzenia.

Osiągane obecnie przez asystentów sędziów wynagrodzenie zasadnicze jest czynnikiem wręcz demotywującym do sumiennego, rzetelnego i pełnego zaangażowania podejścia do wykonywania przez asystentów sędziów obowiązków pracowniczych. Rosnące z każdym rokiem koszty codziennej egzystencji, a zwłaszcza koszty kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego, którego niestety wielu z asystentów sędziów jest „posiadaczem”, w połączeniu z niskimi zarobkami osiąganymi na stanowisku asystenta sędziego, sprawiają, iż w przypadku braku podwyższenia wynagrodzenia asystentów sędziów pod znakiem zapytania – z perspektywy konieczności zapewnienia przez nich utrzymania swym rodzinom – staje, niestety, dalszy sens pracy asystentów sędziów na tym stanowisku, wobec wielu innych korzystniejszych ofert zatrudnienia występujących na krajowym rynku pracy. Znajduje to odzwierciedlenie w rzeczywistości: w 2014 r. odeszło z pracy 1059 asystentów, w 2015 r. – 1054 asystentów, zaś w 2016 r. – 1100 asystentów. Tym samym roczny odpływ asystentów sędziów z sądów kształtuje się na poziomie około 26% ogólnej liczby osób zatrudnionych na tym stanowisku w sądownictwie. Przy czym biorąc pod uwagę coraz lepsze z roku na rok warunki na rynku pracy i malejące sukcesywnie bezrobocie liczyć należy się z tym, iż trend odchodzenia asystentów sędziów z pracy będzie się tylko nasilał.

 

 

 

Załączniki:

Artykuły z Internetu znajdujące się pod poniższymi linkami:

  • „Pensje w sklepach rosną. IKEA daje 20 zł za godzinę. Ile zarobisz w Lidlu lub Biedronce?”

http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/pensje-w-sklepach-rosna-sieci-tak-kusza-nowych-pracownikow-ile-zarobisz-w-lidlu-i-biedronce_924553.html

  • „Zarobki w Polsce. W dyskoncie można zarobić więcej niż w policji, szkole i szpitalu”

https://finanse.wp.pl/zarobki-w-polsce-w-dyskoncie-mozna-zarobic-wiecej-niz-w-policji-szkole-i-szpitalu-6111836923537025a?ticaid=118af0

  • „Płace wystrzeliły w górę. Biedronka Lidl, Tesco, Makro. Kto da więcej?”

http://www.rp.pl/Handel/302189951-Place-wystrzelily-w-gore-Biedronka-Lidl-Tesco-Makro-Kto-da-wiecej.html#ap-1

  • „Kolejne podwyżki w Lidlu – wynagrodzenia wzrosną średnio o 9 procent”

http://praca.interia.pl/news-kolejne-podwyzki-w-lidlu-wynagrodzenia-wzrosna-srednio-o-9-p,nId,2340316